Autor: John Flanagan
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 5/6
"Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" - barwna, epicka opowieść o odwadze i przyjaźni, która przywodzi na myśl Władcę Pierścieni - czy słowa na okładce rzeczywiście są prawdziwe? Czy warto sięgnąć po pierwszy tom serii "Zwiadowcy" pióra Johna Flanagana?
Głównym bohaterem książki jest 15 letni Will. Chłopak jest sierotą wychowującym się na zamku Redmont. Pewnego dnia młodzieniec musi stanąć przed wyborem i zadecydować o swoim dalszym losie. Will marzy o tym by stać się uczniem Szkoły Rycerskiej, pomimo tego, iż zdecydowanie brakuje mu atutów do bycia rycerzem. Jest wątłej budowy, i nie dysponuje tężyzną fizyczną. Niczym dziwnym jest więc odmowa mistrza co do przyjęcia młodzieńca. Los bywa kapryśny i Will zdaje się być przekonany o tym, że zostanie rolnikiem (czekało to tych którzy nie zostali zakwalifikowani do żadnej z zamkowych szkół). Chłopiec nie spodziewał się, że może jeszcze spotkać go coś wyjątkowego, pomimo tego, że jego największe marzenie legło w gruzach.