Za 3 dni, dwudzieste pierwsze urodziny mojej ukochanej. Z racji że również podobnie jak ja uwielbia czytać książki, postanowiłem sprawić jej takowy prezent. Oczywiście wcześniej skrupulatnie zebrałem informację "co chciałaby dostać" :) Obserwując jej ostatnią lekturę, którą była "Arabska żona", postanowiłem zakupić jej kolejne dwa tomy: "Arabska córka" oraz "Arabska krew". Mam nadzieję że dalsze losy powieści Tanyi Valko przypadną jej do gustu :) Książki mają fenomenalnie piękne okładki, ale treść (ponoć) również nie pozostawia wiele do życzenia. Może sam kiedyś skuszę się na skrawek tej jakże ujmującej literatury faktu? :) Tymczasem delektujmy się cudownymi okładkami...

