
Autor: Fiona McIntosh
Wydawca: Galeria Książki
Okładka: miękka
Data premiery: 09.10.2013
"Gniew Króla" jest to trzeci tom epickiej "Trylogii Valisarów". Wielu czytelników bardzo chwali i porównuje dzieło Fiony McIntosh do kunsztu "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina. Niewątpliwie porównanie to nie wzięło się znikąd. Z niecierpliwością czekam na zwieńczenie dzieła, tymczasem nie pozostaje nic innego jak zapoznać się z opisem wydawniczym.
Opis:
Zapierający dech w piersi trzeci i ostatni tom „Trylogii Valisarów”!
Odkrycie, że w żyłach imperatora Loethara i jego wroga, króla Leonela, płynie krew tego samego królewskiego rodu, burzy dotychczasowy układ sił. W dodatku Piven nie jest już bezbronnym sierotą, za którego wszyscy go uważali. Jednak najbardziej sensacyjnym wydarzeniem jest powrót pierwszej od stuleci valisarskiej księżniczki, która przeżyła i prawdopodobnie włada osławionym Urokiem Valisarów.
Gdy imperium zagraża rozerwanie na strzępy, byli wrogowie muszą stanąć po jednej stronie, a przyjaciele – uciekać, by ratować ród władców Penraven.
Królewska krew musi zwyciężyć… nawet jeśli Valisar będzie musiał stanąć przeciwko Valisarowi.
Odkrycie, że w żyłach imperatora Loethara i jego wroga, króla Leonela, płynie krew tego samego królewskiego rodu, burzy dotychczasowy układ sił. W dodatku Piven nie jest już bezbronnym sierotą, za którego wszyscy go uważali. Jednak najbardziej sensacyjnym wydarzeniem jest powrót pierwszej od stuleci valisarskiej księżniczki, która przeżyła i prawdopodobnie włada osławionym Urokiem Valisarów.
Gdy imperium zagraża rozerwanie na strzępy, byli wrogowie muszą stanąć po jednej stronie, a przyjaciele – uciekać, by ratować ród władców Penraven.
Królewska krew musi zwyciężyć… nawet jeśli Valisar będzie musiał stanąć przeciwko Valisarowi.
A może recenzja poprzednich części? :D
OdpowiedzUsuńOkładka prezentuje się ładnie, przyciąga oko, ale opisom z tyłu nauczyła się nie ufać. I to nie bez powodu ;)
Jeśli znajdę czas to bardzo chętnie w niedalekiej przyszłości zareaguje recenzje poprzednich tomów. Póki co jednak będę skupiał się na stworzeniu recenzji "Tronu Szarych Wilków" oraz "Karmazynowej Korony".
OdpowiedzUsuńTeż dołączam się do tego: Może by tak recenzje poprzednich części;)
OdpowiedzUsuńNiebawem zaczynam lekturę "Królewskiego wygnańca" także jeśli wkręcę się w książkę na dobre to recenzja zarówno pierwszego tomu jak i pozostałych będzie kwestią kilku tygodni :)
OdpowiedzUsuń